in Pogrzeb

On nie żyje!

Niech staną zegary

Zamilkną telefony

Dajcie psu kość

Niech nie szczeka, niech śpi najedzony.

Niech milczą fortepiany

I w miękkiej werbli ciszy

Wynieście trumnę

Niech przyjdą żałobnicy

Niech głośno łkając samolot pod chmury się wzbije

I kreśli na niebie napis „On nie żyje!”

Włóżcie żałobne wstążki na białe szyje gołębi ulicznych

Policjanci na skrzyżowaniach niech noszą czarne rękawiczki.

W nim miałem moją północ, południe i zachód i wschód

Niedzielny odpoczynek i codzienny trud.

Jasność dnia i mrok nocy, moje słowa i śpiew

Miłość, myślałem, będzie trwała wiecznie,

Myliłem się,

Nie potrzeba już gwiazd – zgaście wszystkie – do końca

Zdejmijcie z nieba Księżyc i rozmontujcie słońce

Wylejcie wodę z morza, odbierzcie drzewom cień

Teraz już nigdy na nic nie przydadzą się.

Related Posts

Written By: